• Wpisów:48
  • Średnio co: 44 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 19:53
  • Licznik odwiedzin:23 383 / 2197 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

46

Coraz częściej jest tak, że nie mam o czym pisać. To chyba koniec z przelewaniem tu moich myśli. Zobaczy się .



Nocami czasem jest najgorzej, kiedy nachodzą mnie różne myśli. Wtedy chyba była by najodpowiedniejsza chwila, żeby tu wejść i coś napisać. Nie wiem jak będzie dziś, nie wiem jak będzie jutro.. Chcę napisać wiele, nie potrafię .Tłumię w sobie zbyt wiele. Nienawidzę tego. Nie potrafię tego przelać tu, palce odmawiają mi posłuszeństwa.

Wysiadają mi oczy. Nie dość , że bolą i łzawią to są podpuchnięte. Przez przeziębienie już całe moje ciało powoli zaczyna wysiadać, przestaję czuć tu cokolwiek. coś strzyknie, przejdzie mnie dreszcz. Ból mięśni. To wszystko takie smutne. Takie.. dziwne. Mój organizm zamienia się na jeszcze starszy. Nie z biegiem lat, które mnie postarzają. To miesiące sprawiają, że coś się we mnie psuje. Wewnętrznie. Niedługo wyniszczę się całkowicie. Aczkolwiek oby nie. ten cały nadchodzący czas.. Nie mam siły. A siła przydałaby się najbardziej na te wszystkie miesiące, które jeszcze mnie czekają. zaczynam odliczanie do urodzin tym razem juz 18, bo może coś, Kogoś mi przyniosą. Odliczam czas do.. odliczam ten cholerny czas nie wiem już do czego, bo do wszystkiego jest tak daleko. I dlaczego? Nie wiem, nie rozumiem tak naprawdę. Marzenia należy spełniać, a życie tylko nam to utrudnia stawiając na naszej drodze wiele przeszkód. Śmieszy mnie czasem już to wszystko. Złożoność idiotycznych wydarzeń, a raczej tego, że to czego pragniemy nie może się stać. Nie wiem dlaczego, ale są chwile, kiedy bawi mnie to. Głupia ingerencja pieprzonego losu, który bawi się nami. Robi sobie z nas kukiełki, które są podporządkowane jego ruchom. Zabawne.

czuje się dziwnie. i tyle. bo co mam więcej powiedzieć.

ano, trzeba być zawsze. nie tylko wtedy, kiedy jest dobrze. ale i w momentach, kiedy się psuje.

 

 
Dzisiejszy wypad do galerii można uznać, ze w połowie był udany. Pojechałam po koszule, wróciłam z pierścionkami i gumką do włosów.

__________________________________________________


Znowu otulam się ciepłym szlafrokiem, który muska moje cynamonowe ramiona. A przecież jest tak ciepło. A mi zimno.. Roździera mnie od środka coś, jakiś nieznany lęk. Tkwię w bezruchu. Zakleszczyłam się w czasie. To dzieje się coraz częściej . A najbardziej boli mnie porankami, gdy budzę się po kolejnym złym śnie, podobnym wszystkim poprzednim, który przyprawia mnie czasem o łzy. Podpuchnięte oczy do śniadania miewam zbyt często. Czuję się skrzywdzona, lecz wciąż nie zasłużenie. Los jest głupi.
Powinnam być przy Tobie, gdzie jestem potrzebna Ci do kochania tak nieidealnej osoby jak ja. Gdzie znajdzie się tak miła osoba, która powie, że święta mogę bez problemu spędzić przy Tobie. Brakuje mi tego. Tak prostej rzeczy. Takiej zachcianki.
Chciałabym poruszyć temat moich zachcianek , lęków, obaw czy pragnień, ale dziś najzwyczajniej nie mam już na to siły. Czy winno mi dostać jednak ociupinę zadowolenia?





znowu piszę dobrą godzinę




Ludzie sypiają ze sobą, nic ekscytującego. Zdjąć przed kimś ubrania i położyć się na kimś,pod kimś lub obok kogoś to żaden wyczyn, żadna przygoda.
Przygoda następuje później, jeśli zdejmiesz przed kimś skórę i mięśnie i ktoś zobaczy Twój słaby punkt, żarzącą się w środku, małą lampkę, latareczkę na wysokości splotu słonecznego, kryptonit, weźmie go w palce, ostrożnie, jak perłę, i zrobi z nim coś głupiego, włoży do ust,
połknie, podrzuci do góry, zgubi. I potem, dużo później zostaniesz sam, z dziurą jak po kuli,
i możesz wlać w tę dziurę dużo, bardzo dużo mnóstwo cudzych ciał, substancji głosów,
ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja.













tak bardzo za Tobą tęsknię.





________________________________________________





 

 

44

Witam dziś wszystkim ;*

Mam ogólnie problem, moja waga i cera. Więc dziś..
Czy macie jakieś sprawdzone preparaty na odchudzanie i na cerę? Jakieś tabletki, kuracje. Cokolwiek?
Byłabym Wam baaaaaaaaardzo wdzięczna o pomoc.
Piszcie jakie polecanie tabletki na odchudzanie oraz wszelkie metody kuracji i preparaciki na cerę
  • awatar Buonanotte Bella: na cere nic Ci nie polece - kupiłam maść, nałożyłam i syfy wyskoczyły mi na całym czole ;c chociaż wcześniej ich nie było, logika!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
http://onrealistic.tumblr.com/

wchodzić mordki i dodawać
 

 

43

Dziś na koncercie stałam wpatrując się w jakiegoś chłopaka. Trochę przypomina mi mojego Karola. Chociaż sama nie wiem. Wiem, że mi się spodobał i chyba chcę go jakoś poznać bliżej. Po prostu i no.. Nie słuchałam tego co się do mnie mówiło wtedy, nie czułam jak ktoś stanął mi na rękę, nie czułam niczego. Zero reakcji. Stałam i patrzyłam się na niego. Chciałam wpaść , potknąć się, cokolwiek. Zejść i coś zrobić żeby go poznać. Nie wiedziałam co. Nadal nie wiem.

Ma coś w sobie co mnie intryguje i w jakiś głupi sposób przyciąga. Ktoś kogo nie znam. Jejku , no
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

42


"chcę byś był moim prezentem świątecznym Gwiazdko "

dajcie mi już lato, dajcie mi wesele, które chcę spędzić z najwspanialszą osobą pod słońcem, dajcie mi słońce, piękną pogodę, wieczorne siedzenie w altanie, dajcie mi deszcz, który przynosi tyle świeżości.

jakoś tak słodko się robi ostatnio. tyle ciepłych słów, lubię to bardzo. tak myślę teraz, że gdyby ponad rok temu ktoś mi powiedział, że będę szczęśliwa do tego stopnia to chyba bym w to nie uwierzyła. a teraz.. teraz wierzę w to, chociaż s chwile gdzie dziwie się jak można ze mną wytrzymać.
jutro tylko dwie lekcje i koncert, środa też tylko dwie lekcje góra trzy i kino. czwartek dwa sprawdziany i odpytywanie, piątek równie ciekawy, bo geografia i kartkówka. niech ten tydzień się kończy, chcę weekend. chcę znowu siedzieć do późna i z Tobą rozmawiać.
chcę dostać weekendowy spokój i trochę wytchnienia.



Pyszczku, bądź już zawsze.
Kocham Cię
Omnomomno
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

41

Dzisiejszy dzień jest dniem, kiedy wreszcie się wyspałam. Dawno nie czułam się jakoś neutralnie. I jak każdy inny dzień i ten należy do tego o to wspaniałego chłopaka.

Czekam aż przyjedziesz .



Muszę przyznać, że nie myślę o sobie, tylko o tym wspaniałym chłopaku na zdjęciu. Wiem, że jesteś mnie pewny, za co dziękuję z całego serca. Chociaż, wiem również, że są ludzie, którzy nie życzą Nam najlepiej. I oni są inni. Dziwni. I wiem, że jest ktoś, kogo nie obchodzi czy chcę dobrze... Za szybko wszystko biorę sobie do serca i zaczynam nienawidzić. Ale co do tego drugiego, tak trzeba.. Cholernie Cię kocham. Każdy mój dzień jest dniem, który poświęcam dla Ciebie. Jestem obecnie tu, by za jakiś czas być już obok. Aby dożyć kolejnych dni tylko z Tobą, aby się uśmiechać czy po prostu usiąść i popłakać z bezsilności . Przeglądając wpisy na blogu trafiłam na jeden, który jest warty uwagi i tu chyba. A dokładniej to fakt, że ludzie doprowadzają Nas czasem do szału, tu zgadzam się w stu procentach z każdym kto tak twierdzi. Bo i racja. Aczkolwiek.. Osobiście denerwuje mnie fakt, jak niektórym brak niestety własnego życia. I są na tyle bezczelni, że wtrącają się do spraw ludzi szczęśliwych To naprawdę urocze jak ktoś musi Nam zazdrościć aby posunąć się do tak chamskiego zachowania. Mało tego, wtrącać się i mówić rzeczy, który nie tylko obrażają, ale i przecież nie są zgodne z prawdą. W chwili, gdy dowiedziałam się, kto był tak kochany i uroczy aby mnie obrazić tyloma cieplutkimi słowami i niezwykle słodkimi , no cóż ryknęłam.. śmiechem

Tak, taka prawda. Pewni ludzie zachowują się może nie tyle nie w porządku co nie kulturalnie i chamsko.Ale cóż, bywa. Nie każda musi mieć wszystko,prawda? I teraz przekaz jeden z głównych, "jeśli Ci dziewczynko kiedyś na Nim zależało to świetnie. Ale teraz jest mój czas i on sie skończy w chwili, kiedy kurde umrę. Bo zostaję z Nim do śmierci. I spełnimy każdy swój plan. Wiec teraz grzecznie , a co najważniejsze proszę kulturalnie, (a niestety Tobie brak kultury..) -aby panna mało kulturalna i mało wychowana dala spokój i usunęła się. A co najważniejsze, okazała się chociaż ociupinę inteligentna, aby zaprzestać ze swoimi nieładnymi tekstami, które osobiście mnie bardzo śmieszą." lubię swoje słowa tu. I lubię reakcję dziewczyny, która zachowała się w stosunku do mnie chamsko. Swoją drogą, ja też lubię być chamska dla niej i dobrze mi z tym. Z całego serduszka nienawidzę ludzi.


Wszystkim niezbyt życzliwym , polecam zajęcia się życiem osobistym.

Jesteście żałośni dzióbki.
 

 

40

Leniwy niedzielny poranek. Popijam rano latte, czuje się wyspana i szczęśliwa z rozmowy wczorajszej. Mimo wszystko wiem, że jest ktoś dla kogo jestem ważna. I że ktoś bardzo chce mojego szczęścia, ma tyle planów. To ktoś kogo jestem pewna i wiem, że nie opuści. Nie tak jak inni..
I mimo, że czasem jest naprawdę trudno udawać szczęśliwą, kiedy każde Twoje słowo spotyka się z niezadowoleniem innych. Powoli pewne sytuacje mnie bawią w jakiś sposób, bo już nie złoszczą. Właściwie to przestaje mnie złościć wszystko, czasem jest nawet dobrze, mimo że neutralnie. Przestaję zwracać na to uwagę.
Co do pomocy innym, nie mówię nic, bo mi się nie chce. Coraz częściej ludzie przestają być potrzebni. Naprawdę, miło się robi misiaczki . Nie, nie piszę tego w kontekście siebie. Bo zauważam takich sytuacji już zbyt wiele, gdzie ktoś przestaje stawać się ważną i przydatną osobą.
Na krytykę już nie czekam, bo mnie to nudzi. Cieszę się, że macie wiele do powiedzenia wyrażając swoją opinię, ale coraz częściej również przestaję zwracać na to uwagę.
Czasem lubię się postarać uszczęśliwić, pocieszyć, powiedzieć głupie 'będzie dobrze, nie martw się'

Aczkolwiek dochodzę do wniosku, że Pewne relacje.. O nich też nie chcę już wspominać
Coś zimna niedziela Nas dopadła, nie lubię takiej pogody. Bardzo brakuje mi słońca.
Na chwilę obecną napawam się faktem braku lekcji w środę i wtorek. Lubię to. Przetrwać tylko czwartek, pozostałe dni są czymś świetnym, może pomijając poniedziałkową fizykę

Buziaczek




" na gwiazdkę obwiń się nagi w czerwoną kokardę i wpełznij mi pod choinkę.
tylko pamiętaj, żeby robić tak co roku. i, żeby nie robić tak kiedy dzieci będą biegały po salonie
bo widok gołego tatusia może być dla nich nie lada szokiem. "

  • awatar Buonanotte Bella: z czasem wszystko się wyprostuje :) dobrze, że macie siebie, to najważniejsze ;d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

39

czuje się dziwnie. i tyle. bo co mam więcej powiedzieć.

nie mam już ochoty na nic. ból pleców mnie rozwala, ból głowy zresztą też. wysiadają mi oczy. całe moje ciało powoli zaczyna wysiadać, przestaję czuć tu cokolwiek. coś strzyknie, przejdzie mnie dreszcz. to wszystko takie smutne. takie.. dziwne. mój organizm zamienia się na jeszcze starszy. nie z biegiem lat, które mnie postarzają. to miesiące sprawiają, że coś się we mnie psuje. wewnętrznie. niedługo wyniszczę się całkowicie. aczkolwiek oby nie. ten cały nadchodzący czas.. nie mam siły. a siła przydałaby się najbardziej na te wszystkie miesiące, które jeszcze mnie czekają. zaczynam odliczanie do urodzin, bo może coś, Kogoś mi przyniosą. odliczam czas do.. odliczam ten cholerny czas nie wiem już do czego, bo do wszystkiego jest tak daleko. i dlaczego? nie wiem, nie rozumiem tak naprawdę. marzenia należy spełniać, a życie tylko nam to utrudnia stawiajac na naszej drodze wiele przeszkód. śmieszy mnie czasem już to wszystko. złożoność idiotycznych wydarzeń, a raczej tego, że to czego pragniemy nie może się stać. nie wiem dlaczego, ale są chwile, kiedy bawi mnie to. głupia ingerencja pieprzonego losu, który bawi się nami. robi sobie z nas kukiełki, które są podporządkowane jego ruchom. zabawne. za miesiąc święta..
no właśnie, święta.. w sklepach już jakiś tam szał, wszystkich ogarnia ten cały przedsmak kilku dni zimy, pełnej zapachu mandarynek, które niewątpliwie przypominają święta. ja ostatnimi latami jakoś nie czuję tej całej magii, nie czuję nic co ma związek ze świętami. ja przestaję odczuwać takie dni. dla mnie to zaczęło być niczym. to tylko kilka dni sztucznej uprzejmości, życzliwości. to czas, kiedy ja tak naprawdę nie odpoczywam, a męczę się o sto razy bardziej. czuje się fatalnie. nie lubię tego.
czuję się bezradna. jakoś tak dziwnie. bo dla mnie to powinny być dni spędzone w cieple, w miłości.

rodzina.. zgubiłam lub zapomniałam definicję tego słowa. przykro mi.
potrzebuję abyś Ty nadał nowy sens temu słowu.
 

 

37

" ja jakoś znoszę to jak nie masz humoru i wiele innych i raczej nie narzekam, a Ty narzekasz bo ja przez kilka dni nie mam humoru. i jakoś nie pali mi się do rozmowy
Ty mi nie potrafisz poprawić humoru, a samemu trochę ciężko..

ja jakoś znoszę Twoje humory i inne rzeczy a Ty nie możesz znieść tego, że ja przez kilka dni nie mam humoru i że nie potrafisz mi go poprawić, bo mylisz poprawę humoru z marudzeniem i narzekaniem

a jak nie mam humoru to zaczynam się zastanawiać czy to aby na pewno ma sens

po prostu ja już nie wyrabiam .. i to nie z jakiegoś błahego powodu bo Ty nie masz humoru tylko z tego powody ze jesteś daleko.. jest mi po prostu ciężko

a Ty siedząc i czekając na mnie później tracisz humor i ja mam go poprawiać, ale jak mam Ci go poprawić jak ostatnio sam go nie mam a Twoje narzekanie jeszcze bardziej mnie dołuje"

urywki miłych słów z rozmowy z kimś o kim zawsze myślałam " ten najważniejszy"

To wszystko jest śmieszne. Boli mnie otaczający świat, płaczę już zbyt często. Angażuje się. Podobno za bardzo.
  • awatar Buonanotte Bella: skomplikowane... ;c nawet nie mam jak pomóc, bo nigdy nie byłam w związku..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

36

Nie wiem jaka będzie dzisiejsza noc, może położe się późno bo posiedzę z zeszytem , może jednak pójdę spać zaraz po rozmowie z Karolem. Złapałam konkretnego doła, który pogłębiał się z każdym dniem. Przestał mnie dziś cieszyć piątek, ten wyczekiwany. Dziś jest dla mnie dniem smutnym. Nie cieszy mnie moje pięć lekcji, nie cieszy mnie to, że kartkówka chyba jakoś mi poszła. Tydzień następny i dwa dni lekcji też mnie nie cieszą. Misiek.. Dlaczego tak jest? Jest jakoś inaczej, prawda? Zaczynam się bać. Proszę, chcę pomocy. Twojej. Naszej. Wspólnej. Nie radzę sobie. Przepraszam, poczułam się beznadziejną. Jest mi źle, herbata się skończyła, dwa Black'i zresztą też.. Mam kolejny raz zbyt wiele myśli i zbyt często spływają łzy.



Chcę napisać wiele, nie potrafię .
Tłumię w sobie zbyt wiele.
Nienawidzę tego. Nie potrafię tego przelać tu, palce odmawiają mi posłuszeństwa.



  • awatar Buonanotte Bella: zorganizuj jakiś romantyczny wieczór we dwoje, od razu poczujesz się lepiej :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

35

Jest mi źle, herbata się skończyła, mam zbyt wiele myśli i zbyt często płaczę. To miasto jest zbyt małe, zbyt wiele plotek i źle życzących mi osób.
Amen.
  • awatar Buonanotte Bella: mam podobnie ;c i na dodatek ta niezwyciężona ochota na szluga, bo po nim wszystko wydaje się lepsze.. -.-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

34

Mam do wszystkich prośbę, jeśli możecie popytajcie znajomych i niech zgłaszają się chętni.
A przede wszystkim, zapraszam na aukcję kochani .


http://allegro.pl/af-s-dx-nikkor18-105mm-f-3-5-5-6g-ed-vr-filtr-uv-i2762962044.html
 

 

33

Czuję, że w jakiś sposób się zmieniam. I bywam niezdecydowana, a przecież bywało lepiej. Wcześniejszy wpis jeszcze jakiś miły, dziś znowu jestem olana. Ani jednego sms'a po jego praktykach, nawet na gadu głucho i pusto. To przecież źle. Tak nie można. Ale.. może dziś nie o tym? Dziś spędziłam miły dzień, mimo że to była poważna rozmowa i gdzieś czułam, że mogą paść takie słowa to.. Poczułam zaskoczenie. A później, później poczułam ciepło. Poczułam się potrzebna, chociaż chwilowo. Miło było poczuć, że ktoś mnie obejmuje. To takie banalne. A po tym roku jak Karola tak naprawdę nie ma i nie wiadomo , kiedy będzie to jest takie miłe. Poczuć ciepło. Aczkolwiek rozwala mnie od środka. I jest mi cholernie smutno.


A teraz kolejna porcja zdjęć od Kamili .

Niebawem nowa notka i zdjęcia.
 

 

31

Tak wiele mam Ci dziś do powiedzenia..




Trzy dni, minęły dosyć szybko. Właściwie może to i dobrze, będę miała chyba kilka dni spokoju. Ale to się okaże. Tak naprawdę jest mi dziś podwójnie źle. I tak naprawdę mało kto wie dlaczego, żeby nie powiedzieć, że praktycznie nikt. Brakuje mi szczerej rozmowy. Ale przecież po co..
Zaczynam zastanawiać się, czy warto poświęcać mi czas. Bo powody do zwątpienia w to chyba zaczynają mnie czasem dopadać. Nie potrafię nic obecnie napisać. Mam pustkę w głowie. Pęka mi serce z jakiegoś powodu, a raczej coś mnie w nim rwie.
Chyba na zbyt wiele liczyłam. Chciałam lepszego jutra. Chociaż mam świadomość tego ile zrujnowałam szans. Wiem ile było smutku. Ale widocznie tak musiało być. A dziś to wszystko chyba wraca.

Przepraszam.



"Dzwoniłam wiele razy, nie raz z problemami
Twój głos dodawał mi zawsze nadziei i wiary
nadziei w lepsze jutro, wiary że damy radę"














A tak naprawdę, to mimo że Cię kocham , to zaczynam czuć, że Cię nienawidzę.
  • awatar Buonanotte Bella: oj kochana, trudna sytuacja... prześpij się z tym, pomyśl na spokojnie o wszystkim i zdecyduj co zrobić dalej. trzymam za Ciebie kciuki <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pierwszy wpis, będzie bądź co bądź miły. Chyba.


Cześć Mój najwspanialszy i jedyny mężczyzno życia!
kocham Twój słodki uśmiech



Nie lubię siebie, nie lubię matematyki, fizyki, geo i kurwa nie lubię nic. I nie lubię też tego, że dziś znowu siedzę w domu.

Jest jakoś tak do dupy, bo spodziewałam się ,że weekend będzie. Długi weekend, będzie tak samo nudny jak poprzedni. Ratuje mnie sobotnie spotkanie chyba.
Głowa boli coraz bardziej i częściej, do tego zaczynają boleć też oczy.
Czekam na wizytę u okulisty, którą mam za miesiąc, zobaczymy co powie wtedy.

Dalej czeka na mnie esej, bo tamten był źle. Pomińmy, że poszłam na łatwiznę. Aczkolwiek esej czeka, jednak jakoś nie chcę mi się pisać, ale ocena z fizyki się przyda.
Pomińmy jednak temat szkoły, potrzebuje się przytulić do Karola, tego mocnego uścisku i rzucenia się na szyję żeby wszyscy widzieli jak jestem szczęśliwa. Chciałabym żeby mój ukochany Miś wyciągał mnie z domu, jejku potrzebuję tego. Bardzo bardzo. Właśnie w taką ponurą jesień, szare i zimne dni. Moja jesień dwa lata temu wyglądała zupełnie inaczej. Nie tęskniłam, nie miałam za kim. Nie kochałam jak teraz. Każdego dnia w domu pijąc herbatę, wymieniając tylko kubki lub ich zawartość. Wtedy też miałam te chwile, kiedy płakałam. Często płakałam. ,Chociaż tak naprawdę nie wiem dlaczego. Nie wiem czemu. Chyba rodzaj bezsilności. Jak teraz. Taki urok jesieni, kiedy nie mamy dla kogo się cieszyć otaczającym nas światem. Aczkolwiek.. Od zeszłego roku już nawet deszcz czy mgła, które gdzieś tam są nie są mi straszne. Skarbie, chciałabym z Tobą skakać po kałużach jak małe dziecko. Jesień kojarzy mi się już tylko z tym co Nas połączyło, to Nasz czas, Nasza pora roku. Nasze miesiące.
Dziś chcę tylko powiedzieć, że nigdy nie poznałam tak wspaniałej osoby jaką jest Mój Karol. Jestem pewna właśnie Ciebie. Kocham Cię. Kocham Cię naprawdę,strasznie mocno. Nad życie ,nad wszystko. I naprawdę mocno. Na zawsze. Wiem, że RAZEM , ZAWSZE damy radę. Jesteś mi coraz bliższy, każdego dnia coraz bardziej. To dobrze. I obyś tylko nigdy nie odszedł. Bo wtedy nie będzie ze mną wszystko w porządku. Pamiętaj.
Rok za Nami kochanie. I oby tak dalej.. Jesteś moim oczkiem w głowie. Świata poza Tobą tak naprawdę nie widzę. Jaka jest prawda? Inni mężczyźni mogą się schować, ja już zawsze będę Twoja. A inne kobiety? Mogą szukać szczęścia gdzie indziej, Ty zawsze będziesz mój. Tylko mój!


Nie pozwolę byś kiedykolwiek zwątpił, odszedł lub cokolwiek z tych rzeczy!

395 dni razem






I tak mnie mocno wkurwiasz. -,-
  • awatar Buonanotte Bella: mam te same uczucia co ty dwa lata temu :) szczęścia, dużo szczęścia i cierpliwości życzę Wam, bo miłości to Wy już macie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

29

Później dopiszę notkę, obecnie chcę tylko powiedzieć, że jest mi cholernie źle.
 

 
  • awatar Buonanotte Bella: ładnie :)
  • awatar Gość: Jesli to ty - jestes sliczna Skomentujesz moj nowy wpis? To bardzo wazne dla mojej przyjaciolki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

27

Wiecie co człowieka boli najbardziej? Kiedy przychodzą myśli, że coś, lub ktoś na czym Nam – prostym ludziom, zależy, o co się staraliśmy, mogłoby odejść. Tak po prostu rozprysnąć się, rozpłynąć, zniknąć. Macie świadomość jak to wtedy boli? Ludzi dopadają chwile niekoniecznie dobre, nie okłamujmy się. Czasem po prostu problemy tworzymy sobie sami. W swojej podświadomości. Gdzie wystarczy mały zarodek czegoś, by ”to coś” się powiększyło, rosło w siłę i nabierało nowych rozmiarów. I tak dzieje się też ze mną niestety. Jesteśmy przecież bezsilni i często popełniamy wiele błędów, za które wielu Nas karze, obwinia, osądza. Jak kto woli. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Co za tym idzie by takich problemów było mniej, lub może wcale wielu z Nas chciało by mieć kogoś komu możemy w pełni i bezgranicznie zaufać, wyżalić się lub też poczuć się kimś wyjątkowym i pokochać. Pokazać, że jesteśmy coś warci. A w dzisiejszych czasach ? Tacy udzie to prawdziwy skarb. Ale czy potrafilibyście zmienić swoje życie dla tej osoby? Która przyjmijmy, że jest dla Was właśnie całym światem? Osobiście powiedziałabym, że Ten Ktoś, jest moim sensem życia. A co do sensu życia właśnie, mam taką osobę. I będę starała się poświęcać temu komuś każdą swoją wolną chwilę Z każdą chwilą, z sekundy na sekundę pragnę jeszcze bardziej stać się lepsza. Właśnie dla tej jednej konkretnej osoby. Miałam rozwalone serce, w milion kawałków, pokruszyło się ponad rok temu, chociaż prawda jest taka, że kruszyło się całe życie i sypie się nadal. A tu pojawił się ponownie Ktoś , kto zaopiekował się nim i starannie posklejał swoją miłością i każdą chwilą poświęconą tylko mnie. Mam swoją dzienną dawkę morfiny. Od roku, ktoś zajął się mną, dając sporą, wręcz ogromną część siebie. Od roku, jestem najszczęśliwszą osobą pod słońcem. Ale chyba nie można okłamywać się, że wszystko zawsze będzie w porządku. Życie zatacza błędne koło, gdzie znowu dopadają Nas myśli złe, gdzie wpływ ma na to codzienność, to co Nas otacza, jak się dzieje. Ale chyba najważniejsze to nie dać się zwariować. Bądź po prostu spróbować.

To tyle.
 

 

26

Ostatnio mnie tu nie było, ostatnio.. To dobre słowo. Skończył się okres wolności wakacyjnej jak i tej, kiedy byłam sama. Jeśli chodzi o szkołę, zakończył się okres ochronny, wszystkie pierwsze wprowadzające nas lekcje, ogólny luz odszedł. Przyszedł czas na naukę, porządną naukę już od teraz. Pozdrawiam historię, lubię to! Wreszcie!(dziękuję pani G, że nie nauczyła mnie niczego konkretnego, a wręcz całe 3 lata mnie zniechęcała. Dziękuję pani profesor K, że wreszcie lubię to czego się uczę.)
Co do drugiego znaczenia mojej wolności, utraconej rzecz jasna. Szczerze się cieszę z tego powodu. Mam rozwalone serce, w milion kawałków, pokruszyło się ponad rok temu, a tu pojawił się ponownie ktoś , kto zaopiekował się nim i starannie posklejał swoją miłością. Mam swoją dzienną dawkę morfiny. Od roku, ktoś zajął się ze mną, dając jakąś cząstkę siebie. Od roku, jestem najszczęśliwszą osobą pod słońcem.
  • awatar Mrs. Perla: Gratuluję :) Zapraszam do obserwowania mojego bloga-już wkrótce *rozdanie* ! Jesteś chętna? Zapraszam! :)
  • awatar black_meggy: Chciałam zaprosić Cię na swojego bloga, gdzie własnie pojawiła się nowa notka - MAKIJAŻ! Sprawdź, i napisz co o nim myślisz:) Zapraszam także do obserwowania bloga!:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

25

ogólnie, nie wiem czy jest lepiej czy gorzej. straciłam orientację.
a filmik , lubię. od kiedy go zobaczyłam.

  • awatar Wiktor blog: fajny filmik
  • awatar мσnsтєr: Śliczna jesteś *.* zajebisty blog . ♥ będę częściej wpadać . ; * + wbij i skomentuj i z lajkuj 3 najnowsze wpisy ♥ odwdzięczę się i daję cię do obserwowanych ^ ^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›